Przeczytałam dzisiaj fajny tekst: Prokuratura w Łodzi umorzyła jeden z wątków w śledztwie dotyczącym śmierci byłej posłanki SLD Barbary Blidy. Od tej pory śledczy nie będą badać czy były naciski na prokuratorów ze strony polityków i przełożonych. Dotychczas śledczy badali m.in. prawidłowość decyzji katowickich prokuratorów w sprawie wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów Blidzie i o jej zatrzymaniu oraz ewentualnych nacisków na prokuratorów ze strony polityków i przełożonych. Rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania, powiedział: - W śledztwie zebrany został bardzo obszerny materiał dowodowy, na który składają się m.in.: liczne protokoły przesłuchań i konfrontacji, zabezpieczona dokumentacja oraz szereg zleconych ekspertyz kryminalistycznych. Analiza tego materiału i ustalenia prokuratury dały podstawy do podjęcia kolejnych decyzji w tym śledztwie, tj. o umorzeniu.
Z utęsknieniem czekałam na to, kiedy prokuratorzy przyniosą na tacy dowody: Oto w tym miejscu widać wyraźnie, jak to Ziobro i jego spółka nielegalnie naciskali na niezależne organa ścigania, wywierając wpływ na przebieg śledztwa, przyczyniając się w konsekwencji do samobójczej śmierci byłej posłanki. Po tylu miesiącach pracy śledczych okazuje się, że po raz kolejny klapa! Nic nie ma! A tyle było szumu, straszenia społeczeństwa pisowskimi przestępcami, którzy „naciskają” biednych prokuratorów. Również najnudniejsza komisja śledcza – ta od nacisków, pomimo tylu miesięcy pracy jakoś nie zaskoczyła nas żadnymi rewelacjami (pewnie niedługo będzie musiała zmienić nazwę na komisję od odcisków… w pewnym miejscu). Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że cała afera z naciskami to zwykły kit i zabieg platformerski, żeby załatwić Ziobrę i jemu podobnych? Za każdym razem, gdy prawda o rzekomych naciskach się odsłania, czyli gdy śledczy odkrywają ich brak, nabieram jeszcze większego szacunku dla byłego Ministra Sprawiedliwości i pogardy dla jego oskarżycieli. A prawda ma to do siebie, że zawsze wychodzi na jaw.


Może jeszcze coś wymyślą?
Pozdrawiam!