Witold Gadowski będzie szefem telewizyjnej jedynki. I co? I nic! Ja się cieszę, bo to po prostu dobry dziennikarz nagradzany wielokrotnie różnymi trofeami dziennikarskimi: Laureat nagrody Grand Press 2004 w kategorii dziennikarstwo śledcze za materiały telewizyjne "Mafia paliwowa 1 i 2". W 2006 roku nominowany do nagrody imienia Andrzeja Wojciechowskiego. Laureat nagrody "Watergate", przyznawanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w dziedzinie dziennikarstwa śledczego, za film "Gra o PZU". W 2008 roku ponownie uhonorowany nagrodą "Watergate" za film pt "Rosyjska mafia, polski rząd i gaz". W 2009 roku wraz z Przemysławem Wojciechowskim zdobywca Grand Prix na III Przeglądzie Telewizyjnych Reportaży Śledczych i Interwencyjnych "Ukryta Kamera" w Łodzi. Nie przeszkadza mi nawet to, że przez długi czas związany był z prorządowym, platformerskim TVN-em. Jeśli ktoś jest uczciwym i rzetelnym dziennikarzem, to nie obchodzi mnie to czyim jest kolegą, z kim pije wódkę i z kim jest na ty, choćby to był nawet Tusk czy Komorowski. A co czytam w GW i Newsweeku? "Dziennikarz związany z prawicą", przyjaciel i protegowany Z. Ziobry", "w latach 90- tych działał w partiach politycznych (jak mógł!). Skandal! Skalał się nawet pracą w Gazecie Polskiej! A to że w TVN–ie rozwijał całą swoją karierę dziennikarską, to nic nie znaczy dla Wybiórczej, bo nie pasuje do wizerunku „pisowskiego” dziennikarza. Rozwala mnie takie dziennikarstwo - stygmatyzowanie człowieka. Nie ważne, co kto robi i jak - jest na spalonej pozycji, bo zna Ziobrę! Gdyby tak był kumplem Adasia M., albo przynajmniej Zbysia, Rysia, Grzesia czy Mira, aaaa to co innego, byłby swój chłop, a tak to ma przechlapane. Choćby nie wiem jak się starał, dla Gazety będzie zawsze protegowanym Ziobry, czyli prawie przestępcą.

A skoro zmiana prezesa następuje w okresie przedwyborczym, to już na pewno podstęp: PiS chce mieć swojego człowieka w TVP. Czyli co, dziennikarz TVN będzie budował wizerunek PiS w TVP? Wyborcza to ma fantazję!